/szpital im. A. Grucy, Otwock/
3 doba. Po śniadaniu, w towarzystwie rehabilitanta, pełna energii i zapału, wkroczyłam na sławetne schody udowadniając sama sobie, że nic nie jest poza zasięgiem. Przez krótką chwile triumfu wierzyłam, że jeszcze dziś wypuszczą mnie do domu. Ale nie, bez wariacji, kazali przespać dzisiejszą noc (pewnie) żeby mieć pewność, że biodro nie zdecentralizowało się od tych maratonów:-) Dzisiejszy dzień obfitował w nawałnice wspaniałych odwiedzin. Jutrzejszy planuje spędzić w domowych pieleszach z butelką bordeaux:-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpital im. A. Grucy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpital im. A. Grucy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 maja 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)
