/dom rodzinny/
Jutro rano pakuję manatki i znowu w trasę. Wracam do siebie, do swojej drugiej połówki. I ciszę się i martwię bo wiem, że znów będę tęsknić. Dziś dokuczało mi lewe "zdrowe" biodro. Ciekawe jak zniesie jutrzejszą długą trasę... W drodze do rodziców od połowy drogi było mi już ciężko, musiałam robić przystanki i dawać odpocząć biodrom. To z powodu mojego samochodu... Niestety jazda nim 400 km daje w tyłek - dosłownie. Ale poza niewygodą w typowo sportowej pozycji daje przecież tyle satysfakcji! :-) Nie jestem w stanie sobie tego odmówić.
Jutro kolejne przyjęcia do szpitala w Otwocku- jak co tydzień. Ale jednak inaczej. Jutro tą samą drogę którą ja przebyłam 6 miesięcy temu przejdzie poznany przez bloga kolega - Sajmon. Mocno mu kibicuję i trzymam kciuki. Wierzę, że wszystko pójdzie jak po maśle :-) Oczywiście na gorąco będę zdawać relację i pisać co u niego słychać.
Ok, co ja tu robię, wieczorem, przed kompem?! Zamiast siedzieć z rodzicami i cieszyć się wspólnymi chwilami?!
Zmykam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kciuki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kciuki. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 kwietnia 2009
wtorek, 10 lutego 2009
10.II.2009. Profesorze, powrotu do zdrowia!
Mój.. nasz profesor, wyjątkowy człowiek, który zafundował mi i wielu innym ludziom nowy komfort chodzenia i życia niedawno ucierpiał w wypadku narciarskim. Z informacji z prywatnej kliniki, w której przyjmuje pacjentów wiadomo, że ma połamane żebra i jest poturbowany. Naturalnie wszystkie wizyty kontrolne i operacje zostały odwołane do czasu powrotu do zdrowia profesora. Myśl o tym smutnym wypadku nie daje mi spokoju, jednak wiem, że to twardy i pełen energii facet, który tak łatwo nie da się chorobie :-) Mam nadzieję, że szybko i szczęśliwie wróci do zdrowia. Życzę mu tego z całego serca i wiem, że tego samego życzą mu jego wdzięczni pacjenci.
Panie Profesorze, wszyscy trzymają za Pana kciuki! Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia oraz sił i optymizmu, którego Panu nie brakuje :-) Na pewno wszystko szybko wróci do normy i znów wskoczy Pan na rower i narty :-) Jestem tego pewna :-)
Powodzenia!

foto: net
Panie Profesorze, wszyscy trzymają za Pana kciuki! Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia oraz sił i optymizmu, którego Panu nie brakuje :-) Na pewno wszystko szybko wróci do normy i znów wskoczy Pan na rower i narty :-) Jestem tego pewna :-)
Powodzenia!

foto: net
Subskrybuj:
Posty (Atom)
