Dziś już spokojnie leniuchuję na kanapie przy dobrej muzyce. W nocy wróciliśmy z wojaży i narciarskich wypraw. Było naprawdę pięknie i wesoło.
Piątek spędziliśmy w Istebnej, sobotę z powodu kiepskiej pogody wypoczywaliśmy w domu rodziców a w niedzielę znów wyruszyliśmy na stok. Tym razem do Wisły. Pogada marzenie! Słoneczko, mnóstwo świeżego śniegu, super humory, wspaniale przytulne góralskie knajpeczki :-) Tym razem postawiliśmy na nieco trudniejszy stok. Biodro pokazało klasę i nawet nie mruknęło. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobrze. To był naprawdę udany i pełen wrażeń weekend. Weekend, w którym zrobiłam chyba krok do przodu ;-)








foto by Katja&Tom III.2009.
